|
(mały instruktaż... najpierw czytać i ogladać kolumne po lewej stronie a potem tę Tą)
Pierwszy występ W marcu 1995 roku stało się - zespół po raz pierwszy pokazał publicznie swój potencjał. 18 marca, w dzień po Świętym Patryku, w Centrum Kultury w Bytomiu "Qftry" (na plakatach organizatorzy z niedoinformowania umieścili nazwę "Sailors". btw: jakiś czas później na scenie szantowej pojawił się poznański band zwany Sailors znaczy, że nic w przyrodzie nie ginie) zagrały koncert, z którego całkowity dochód przeznaczony został na leczenie chorego na białaczkę dziecka. Leczenie zakończyło się sukcesem. Koncert też.
Pierwszy festiwal Następnym krokiem po wąskiej i krętej artystycznej ścieżce, był udział w festiwalu Miechowice '95. Chęć zmierzenia swych sił z innymi zespołami była silna a miejsce wybrało się samo. Bytom to rodzinne miasto Miłosza i on namówił całą resztę, aby wystartować właśnie tam. No i poszło. Zespół wystartował, zaśpiewał kilka utworów (kroniki wspominają ze m.in. znalazł się "Połów") zszedł ze sceny i poszedł na piwo. Po powrocie okazało się, że oba ośrodki decyzyjne festiwalu czyli publiczność oraz szanowne Jury uznały, że Qftry były najlepszym na tej imprezie podmiotem wykonawczym startującym w konkursie. Grand Prix oraz Nagroda Publiczności z Miechowic to pierwsze udokumentowane sukcesy grupy.

A potem jak z bicza strzelił Po Miechowicach czas ruszył do przodu i gna do tej pory. Tamtego roku zespół zaliczył kilka innych festiwali: Szanty w Mikołajkach, Wiatrak w Świnoujściu, Rafę w Radomiu i Szanty we Wrocławiu. Zbierał na nich (albo i nie) wyróżnienia, nagrody i upragnione zaproszenie na Shanties do Krakowa. W Krakowie na scenie pojawił się po raz pierwszy w 1996 roku. Zaznaczył swoją obecność zdobyciem nagrody im. Stana Hugilla za wierność szancie klasycznej. Potem nastąpiły liczne Kubryki i Iławy (w edycjach obu imprez z roku 2000 zespół zdobył Nagrody Publiczności ). Na Shanties zespół powrócił w 1998 roku. Przypomniał się jako ten, który wierności klasycznemu brzmieniu dochowuje i ponownie zdobył nagrodę im. wymienionego wyżej Stana. Do tego dorzucił nagrodę im. Tomka Opoki za najlepszy tekst do utworu "Moja Szkocja"**. Trzecia wizyta na Shanties miała miejsce w roku 2001. Do tradycyjnie już otrzymywanej nagrody za wierność szancie tradycyjnej (niektórzy powiedzą, że to się robi nudne...) dodaliśmy Nagrodę Publiczności oraz nagrodę specjalną Prezesa Polskiego Radia Szczecin. W tzw. międzyczasie Qftry występowały w Olkuszu, Kunicach, Miedzychodzie, Mikołajkach, Orzyszu, Tychach, Katowicach, Jastrzębiu Zdroju, Koszalinie, Kołobrzegu, Warszawie, Gdańsku, Poznaniu, Kielcach, Giżycku, na wyspach angielskich, w Canadzie, Niemczech zachodnich i wschodnich, Francji (oo..przepraszam - Bretanii), na promie pod banderą z Nassau gdzies pomiedzy Polską a Szwecją, w rodzinnym Szczecinie, itepe itede... Zespół zdołał nagrać kasetę i dwie własne płyty, wydać je i częściowo sprzedać czyli puścić między lud... Aktualnie zespół ma plany***, które stara się realizować...

Pierwszy festiwal Powtarzamy się? Otóż nie. Poza tym, że zespół permanentnie robi swoje tzn. tworzy, aranżuje, występuje tu i tam, postanowił przekuć w czyn pomysł, który snuł się pod czaszkami chłopaków jak swego czasu morowe powietrze po europejskich salonach. Pod światłym przewodnictwem M&M-sów (Marka i Maćka - pozdrowienia niniejszym) zostalismy członkami-założycielami stowarzyszenia Pomerania Shanties. Ciało to w swoim statucie zawarło istotny punkt, który jednoznacznie nakazuje cykliczne organizowanie festiwalu folkowo-szantowego o formule rozwojowej. Pierwsza edycja odbyła się w czerwcu a dokładnie w dniach 16 - 18 roku MM (czytaj 2K lub 2000) . Wystąpiła śmietanka polskich wykonawców szant, muzyki żeglarskiej i folkowej. Byli również goście zagraniczni... Po latach niestety okazało się, że była to jedyna edycja.. ale za to do tej pory ją pamietają... I cóż... Wypada tylko zaprosić Was na koncert zespołu QFTRY...
*[Nawet gdy piwo jest podłe to i tak jest całkiem niezłe...] **[autorstwa Grzesia Opalucha] ***[ambitne]
|